Godziny

Godziny

Hours

Gatunek: Dramat
Produkcja USA 2002
Reżyseria: Stephen Daldry
Scenariusz: David Hare
Zdjęcia: Seamus McGarvey
Obsada: Nicole Kidman, Meryl Streep, Julianne Moore, Stephen Dillane, Ed Harris, John C. Reilly
Film jest naprawdę przejmujący, piękny i prawdziwy. Genialny scenariusz (niezwykły talent Davida Hare'a), świetny montaż, ujmująca muzyka. Pod względem aktorskim jeden z najlepszych jakie widziałem. Poza Meryl Streep, Nicole Kidman i Julianne Moore, także wszystkie postacie drugoplanowe zagrane naprawdę rewelacyjnie. Zasługa reżysera Stephena Daldry, który położył na to największy nacisk i dzięki temu powstały jedne z najlepszych kreacji aktorskich roku. Słusznie nagrodzono wszystkie trzy aktorki jednocześnie w Berlinie. Gdyż trudno określić, która była lepsza. Nie da rady.
Opowieści, choć z początku różne, okazują się integralnymi, pełnowartościowymi elementami całości. Od razu wiemy, że Virginia Woolf umrze, ale to nie pomniejsza naszej ciekawości. Co łączy bohaterów? Czy Laura i Clarissa podzielą jej los? Historie na przemian się przeplatają. Co w ogóle nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie. Pozwala poznać je jednocześnie, krok po kroku. Aż do finału.
W ostatniej scenie, w której widzieliśmy bohatera granego, również wyśmienicie, przez Eda Harrisa naprawdę emocje dają górę. Zresztą nie tylko w tej scenie. Film daje do myślenia. Albo raczej unaocznia najskrytsze pragnienia, uczucia, obawy nas wszystkich. To jeden z najbardziej wartościowych filmów w tym roku. Pozycja obowiązkowa. Choć chyba nie dla wszystkich.
/ Mario /

OCENA [4 /5 ]